KAŻDY DZIEŃ TO PODARUNEK

Mój mały synek maszerował ostatnio po domu, śpiewając piosenkę: "Jak to dobrze, że ja żyję!". Zdziwiłam się. Tak rzadko o tym myślimy, prawda?
A "czy ktoś z was myślał kiedyś o własnym sercu? Pewnie nie, bo po co. Serce jest. Bije gdzieś tam w środku. Tak-tak-tak-tak. Trochę jak woda, która kapie z zepsutego kranu. Tylko, że jeśli kran się naprawi, woda przestaje kapać i nie słychać już tego "tak-tak-tak-tak". A gdyby serce przestało nadawać swoje "tak-tak-tak-tak", to by znaczyło, że się całkiem popsuło."
Romek musi czasem pomyśleć o własnym sercu. Bo ono nie działa tak samo, jak u innych, zdrowych dzieci. Romek jest blady, ma sińce pod oczami, a dzieci z podwórka mówią na niego Drakula. Nie wolno mu się męczyć, nie może biegać, grać w piłkę, jeździć na rowerze. A wszystko to właśnie z powodu serca?

 

Kolejny numer Małego Pielgrzyma

już w lutym...

Facebook

Mały Pielgrzym poleca

Reklama
Reklama



Copyright: Wydawnictwo BERNARDINUM Sp. z o.o.

 
Realizacja: MGDESIGN.PL