Bóg mówi do mnie

"Zaprawdę, powiadam wam: jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci,

nie wejdziecie do Królestwa niebieskiego? (Mt 18,3).


To zdanie wypowiedział Pan Jezus do ludzi dorosłych. Podkreśla, że aby stać się mieszkańcem Bożego Królestwa, trzeba wpierw stać się jak dziecko. Co to znaczy? Czego dorośli mogą uczyć się od dzieci? O co Panu Jezusowi chodzi, gdy mówi, żeby dorośli stawali się jak dzieci? Przecież dorośli wiedzą, jakie są dzieci. Przecież dzieci nie zawsze są mądre i grzeczne. Czasem dzieci bywają przekorne, hałaśliwe. Często grymaszą przy jedzeniu. Szybko też nudzą się jedną zabawką i zaraz chcą inną. Dziecko bywa też bezmyślne. Może na przykład włożyć palec do gniazdka elektrycznego, albo wybiec na jezdnię, gdy pali się czerwone światło. Dzieci też potrafią dokuczać swoim rówieśnikom. I kiedy Jezus mówi, żeby dorośli stawali się jak dzieci, to na pewno nie chodzi Mu o to, by takie ich zachowania naśladowali. Ale Pan Jezus chce wskazać, że tak jak dzieci potrzebują wychowania, tak również wychowania potrzebują dorośli. Wychowaniem dzieci zajmują się rodzice, a dorosłych może wychować jedynie Bóg. I skoro dzieci potrzebują rodziców, aby ich wychowali, tak dorośli do wychowania potrzebują Boga.

BP WIESŁAW SZLACHETKA

 

Kolejny numer Małego Pielgrzyma

już w listopadzie...

Facebook

Mały Pielgrzym poleca

Reklama
Reklama