Święci Anna i Joachim

Anna leżała nieruchomo, wpatrzona w gęstniejącą nad głową ciemność. Joachim wyszedł z domu wiele dni wcześniej, żeby złożyć ofiarę w świątyni i nie wrócił. Byli małżeństwem od dwudziestu lat. Anna wiedziałaby, gdyby Joachimowi stał się coś złego.

A jednak nie było go przy niej. Przez dwadzieścia lat razem dzielili życie. Razem też nieśli wspólny ciężar: brak dzieci. Nie raz zdarzało się, że patrzono na nich z pogardą. Małżeństwo bez dzieci, nie pobłogosławione przez Boga. A przecież tak się kochali. "Zostawił mnie" - bolesna myśl przemknęła przez głowę Anny. Nagle wydało się jej, że ciemność wokół gęstnieje i kładzie się na niej jak duszący koc. Zamknęła oczy, ale tam też czaił się mrok. Ostatkiem sił zsunęła się z łóżka i uklękła.

- Panie - szepnęła. - W dniu ślubu prosiłam o dziecko. Ofiarowałam Ci je. Od tamtej pory prosiłam o nie każdego dnia, chociaż pozostałam bezpłodna. Dziś proszę o Joachima, mojego męża. Przywróć mi go. Niech będzie bezpieczny. I daj nam dziecko. Będziemy je kochać i nauczymy miłości do Ciebie.


Zofia Stanecka

 

Kolejny numer Małego Pielgrzyma

już w lutym...

Facebook

Mały Pielgrzym poleca

Reklama
Reklama



Copyright: Wydawnictwo BERNARDINUM Sp. z o.o.

 
Realizacja: MGDESIGN.PL