Leśniów

No i doczekaliśmy się znów wakacji! Skoro tak, to w skwarnym lipcowym słońcu wybierzemy się w piękne okolice Jury Krakowsko - Częstochowskiej, gdzie zobaczymy zamki na szlaku Orlich Gniazd, imponujące skały i ocienione dolinki i wreszcie ze spieczonymi od upału ustami, spragnieni czystej życiodajnej wody, dotrzemy do Sanktuarium w Leśniowie.

Ktokolwiek choć raz naprawdę wędrował i poczuł uczciwe zmęczenie, nie męczącą nudę siedzenia w samochodzie albo autokarze, ten wie, co znaczy uklęknąć przy źródle. Można obmyć spocone czoło chłodną wodą, a potem nabrać jej pełne dłonie i poczuć zwyczajny, a jednak cudowny smak w wyschniętych ustach. To nie przypadek, że wiele objawień miało miejsce przy źródłach. Pan Jezus przecież mówi: "Ja jestem Źródłem Wody Żywej".

Według legendy źródełko w Leśniowie wytrysnęło w 1382 roku, dzięki modlitwom księcia Władysława Opolczyka. W drodze z Rusi na Śląsk zatrzymał się on ze swoimi rycerzami na polanie. Wiózł obraz Matki Bożej, która wkrótce miała się stać najsłynniejszą polską ikoną z Jasnej Góry. Pielgrzymi byli bardzo zmęczeni i spragnieni, jednak nie mogli znaleźć w pobliżu żadnego strumienia. Zaczęli się więc żarliwie modlić i stał się cud - ujrzeli wodę bijącą spod ziemi.

Książę kazał w tym miejscu postawić kapliczkę, a w niej umieszczono niewielką figurkę Matki Bożej z Dzieciątkiem na ręku.


Anna Moszyńska

 

Kolejny numer Małego Pielgrzyma

już w czerwcu...

Facebook

Mały Pielgrzym poleca

Reklama
Reklama



Copyright: Wydawnictwo BERNARDINUM Sp. z o.o.