Święty ojciec Pio
Święty ojciec Pio

Pięcioletni Francesco biegł ile sił w nogach. Gdy wpadł do kuchni, serce waliło mu jak szalone.

- Mamo, wdziałem piekło - wyszeptał z trudem, prosto w pachnącą obiadem spódnicę.

Peppa Forgione pogłaskała ciemną głowę syna i wysłuchała jego opowieści. Tak samo jak wysłuchiwała tych o stłuczonym kolanie, kłótni z bratem lub kocie znalezionym na ulicy. Tak samo jak tydzień wcześniej słuchała, gdy Francesco opowiedział jej o rozmowie z Jezusem i wizji raju.

?Kim będziesz, synku, gdy dorośniesz?? - pomyślała, gdy opowieść dobiegła końca, a zaróżowiony wciąż od biegu Francesco poszedł do sióstr i braci, ściskając w ręku ciepłą bułeczkę.


Zofia Stanecka

 

Kolejny numer Małego Pielgrzyma

już w sierpniu...

Facebook

Mały Pielgrzym poleca

Reklama
Reklama



Copyright: Wydawnictwo BERNARDINUM Sp. z o.o.