Świece na murze

Dawno, dawno temu, w dalekich Chinach, w pobliżu wielkiego muru chroniącego całe cesarstwo przed wrogami, mieszkała dwójka dzieci - dziewczynka Cho i jej braciszek Tang. Ich rodzice zajmowali się wyrobem świec, całe dnie i noce spędzając w pracy, więc rodzeństwo często bawiło się i wychodziło samo na dalekie wycieczki.


Pewnego razu postanowili przejść przez mur. Nie było to proste, ponieważ nie było w nim bram ani okien, ale po długim czasie znaleźli bardzo stare i wysokie drzewo, po gałęziach którego przeszli do strasznej i tajemniczej krainy po drugiej stronie wielkiego muru.

Długie godziny błądzili po ciemnych lasach, strasznych bagnach i przerażających wąwozach. Chcieli wracać do domu, ale nie mogli znaleźć drogi. Nagle Tang zawołał swoją siostrę i pokazał jej palcem odległe światło, przebijające między drzewami. Czuł, że to światło pokazuje im drogę do domu.

Po długiej wędrówce zobaczyli, że światło pochodziło z setek świec, rozpalonych na murze przez ich rodziców. Świec, których światło wskazywało drogę do domu.

Ks. Łukasz Wdowczyk

 

Kolejny numer Małego Pielgrzyma

już w lutym...

Facebook

Mały Pielgrzym poleca

Reklama
Reklama



Copyright: Wydawnictwo BERNARDINUM Sp. z o.o.

 
Realizacja: MGDESIGN.PL