Zbyt szybki wyjazd

Działo się to dawno temu, ale nie aż tak bardzo dawno ? kilkaset lat temu w Anglii. Pewna rodzina wybierała się w daleką podróż ? przeprowadzała się do Ameryki. W tamtych czasach była to bardzo długa i niebezpieczna podróż. Nie było samolotów i całą drogę trzeba było przebyć na statku.

Zniecierpliwiony tata kręcił się przed domem. ?Jak długo można czekać na tę dziewczynę? ? myślał. Reszta rodziny już dawno była w porcie i czekała na statek. Tymczasem jego córka, Mia, upewniała się jeszcze, czy nie zostawiła w domu żadnej zabawki. Kiedy wyszła z domu i podbiegła do powozu, tata z westchnieniem ulgi wskoczył na wóz i popędził konie.

Nie zauważył, że Mia w ostatniej chwili odwróciła się jeszcze, żeby zajrzeć do domowego ogródka. Kiedy skończyła sprawdzać wszystkie kwiaty i wszystkie krzewy, jej taty już nie było. Tymczasem w porcie mama zauważyła, że kogoś brakuje. Przerażeni rodzice najpierw szukali Mii w porcie, ale gdy to się nie udało, tata postanowił sprawdzić w domu.

Zapłakana Mia siedziała na schodach przed domem. Kiedy zobaczyła swojego tatę, podbiegła do niego i zaczęła go przepraszać. Mężczyzna przytulił córeczkę i też ją przeprosił ? za to, że przez swój pośpiech o mało nie zgubił tego, co najważniejsze.


ks. Łukasz Wdowczyk

 

Kolejny numer Małego Pielgrzyma

już w styczniu...

Facebook

Mały Pielgrzym poleca

Reklama
Reklama



Copyright: Wydawnictwo BERNARDINUM Sp. z o.o.

 
Realizacja: MGDESIGN.PL