WAKACYJNY NASTRÓJ

To był już drugi tydzień wakacji, a wciąż padał deszcz. Poza tym wszystko układało się źle - rozchorował się dziadek i mama codziennie odwiedzała go w szpitalu, a tata miał bardzo pilną pracę, niemal nie wstawał od komputera. Na domiar złego Patyczek niechcący usłyszał rozmowę rodziców, z której wynikało, że nie mają pieniędzy, żeby wysłać go na wymarzony obóz piłkarski.



Chłopcy snuli się po domu znudzeni. Ile razy można oglądać te same kreskówki? Tata okupował komputer dniem i nocą, nie dało się zatem pograć w żadną grę z wyjątkiem planszowych, jednak te interesujące Patyczka nie nadawały się dla Bułeczki, a gry Bułeczki były dla Patyczka zbyt proste. Lubili bawić się w piratów na piętrowym łóżku, najlepiej z nawalaniem poduszkami, ale gdy tylko zabawa naprawdę się rozkręcała, przybiegał tata i wołał:
- Dzieci, przecież ja tu pracuję!
Patyczek czytał bratu po raz setny jego ulubione książeczki o pociągach i rozmyślał z goryczą o tym, że takich wakacji nie miał jeszcze nigdy w życiu.
- Nie wiem, co mam robić... ? jęknął, stając za plecami taty.

Jeśli chcesz wiedzieć, co było dalej, czytaj Małego Pielgrzyma.

 

Kolejny numer Małego Pielgrzyma

już w czerwcu...

Facebook

Mały Pielgrzym poleca

Reklama
Reklama



Copyright: Wydawnictwo BERNARDINUM Sp. z o.o.